Ulubione podkłady cz. I

Często w wiadomościach prywatnych pytacie mnie o podkłady, które mogłabym polecić, dlatego postanowiłam stworzyć wpis w którym opiszę produkty których obecnie używam i z których jestem zadowolona.
profesjonalne podkłady

Obecnie moim numerem 1 w codziennym makijażu jest podkład L’oreal True Match – mój jest w odcieniu Beige, który latem na opalonej skórze był ok, jednak teraz mieszam go z  innym jaśniejszym podkładem (Avon Luxe lub Max Factor Facefinity, zależy co akurat mam pod ręką).
Dlaczego tak go polubiłam? 
Podoba mi się jego konsystencja, jest lejąca ale nie do przesady.
Dużym plusem jest również wydajność.
Pięknie się rozprowadza!
Dostępna jest szeroka gama kolorystyczną, dzięki czemu każda z nas znajdzie coś dla siebie.
Posiada pompkę przez co aplikacja jest bardzo wygodna i przyjemna.
Poza tym świetnie wyrównuje koloryt cery i całkiem przyzwoicie kryje.
Krycie możemy stopniować dodając kolejne warstwy podkładu.
Ale uwaga! Mimo, że podkład jest lekki należy uważać z ilością, bo niełatwo o efekt maski (jak to przy kryjących produktach bywa)
Ja zwykle nakładam go palcami ale zdarza mi się również robić to pędzlem typu Flat Top, ,  zwłaszcza wtedy, gdy mam w planach zdjęcia. Podoba mi się ten efekt nieskazitelnej cery, jaki daje.
Wykończenie podkładu jest satynowe, dzięki czemu cera wygląda promiennie i świeżo.
Zapach ma znośny, nawet przyjemny powiedziałabym.
ale…
Posiadaczki cery suchej nie będą z niego zadowolone, ponieważ podkreśla suche skórki.
Właśnie dlatego zawsze polecam moim klientkom aby przed wykonaniem makijażu u mnie zrobiły peeling twarzy. Później oczywiście nie mogą się nadziwić, że to na prawdę ich cera 🙂 a wystarczyłoby aby każda z Was robiła ten prosty zabieg systematycznie (najlepiej raz na tydzień, ewentualnie na dwa tygodnie) i problem suchych skórek automatycznie znika.
polecane podkłady
polecane podkłady

 

podkłady

Kolejnym podkładem, który mogę Wam polecić jest Estee Lauder Double Wear Light (mój w odcieniu Intensity 03 – jest to dość ciemny odcień ale ja standardowo mieszam ze sobą kilka podkładów więc jak by nie było wygląda idealnie :))  kupiłam go w sezonie ślubnym z myślą o klientkach, z racji tego, iż wyczytałam, że jest on bardzo trwały i nie spływa pod wpływem ciepłego lub wilgotnego powietrza.
Dodatkowo okazało się, że jest też bardzo wydajny pięknie matuje, dlatego puder w tym przypadku jest zbędny. Ja jednak w takim dniu jak ślub wolę dmuchać na zimne i zawsze traktuję go na koniec moim ulubionym pudrem fixującym marki Glazel Visage oraz fixerem od Kobo.
Podkład EL mogę porównać z L’oreal True Match pod względem wydajności, konsystencji oraz stopnia krycia.

Równie ciekawym podkładem okazał się być Smooth & Light od Joko, mój w odcieniu 143 Dark Beige (na zdjęciu na samym dole w kwadratowej, szklanej buteleczce -) Wiem wiem, pomyślicie pewnie po co mi tak ciemne podkłady ale kiedy je kupowałam było gorąco i takie odcienie były wręcz idealne 🙂 często mam też klientki które proszą aby celowo przyciemnić im twarz podkładem, oczywiście nie mam tu na myśli efektu pomarańczowa twarz i biała szyja 😛 ale delikatne muśnięcie kolorem 🙂
Podkład Joko jak możecie zauważyć wyglądem niesamowicie przypomina kultowy już Este Lauder Double Wear.
Tyle, że różnica jest taka, że ten pierwszy możemy nabyć w bardzo przystępnej cenie 🙂
A teraz najlepsze…podkład Joko posiada pompkę, której tak ‚luksusowemu’ produktowi jak EL DW brakuje. Czujecie to?!
Zanim kupiłam ten produkt szukałam czegoś, co wpada w żółte tony (taki odcień fluidu jest najbardziej uniwersalny) i proszę bardzo, znalazłam, na dodatek w mojej ulubionej drogerii online  DARMARSKLEP 🙂  – gwarantuję, że tak jak ja będziecie w szoku jak zobaczycie jego cenę!
Obecnie testuję jeszcze kilka innych nieznanych mi dotąd podkładów, które ostatnio zakupiłam ale jeszcze za szybko bym coś konkretnego mogła o nich napisać, dlatego  za jakiś czas zaproszę Was na drugą część tego wpisu 🙂 wspomnę również o pudrze L’oreal True Match oraz korektorach w płynie.
Dajcie mi  znać jakich Wy obecnie podkładów używacie 🙂
Ściskam!

 

17 thoughts on “Ulubione podkłady cz. I

  1. U mnie póki co numerem 1 jest Pierre Rene Skin Balance nr 20 Champagne. Testowałam klasyczne ELDW i miał piękne krycie niestety na mojej mieszanej cerze długo nie wytrzymywał. Zastanawiam się teraz nad zakupem tego nowego Loreal True Match ale mam złe wspomnienia ze starszą wersją i trochę się tego spotkania obawiam 🙂

    1. Też używałam podkładów Pierre Rene jakieś 2 lata wstecz 🙂 przystępna cena i krycie w porządku z tego co pamiętam 🙂 i ten zapach słodki!
      Jeśli chodzi o L'oreal True Match to polecam bardzo, jednak do niego trzeba mieć dobrze nawilżoną, gładką skórę 🙂

  2. Na początku byłam zachwycona L'oreal True Match, ale niestety moja cera zrobiła się zbyt sucha by móc go używać . Obecnie uwielbiam Rimmel wake mi up, ale tego ideału nadal szukam , więc może skusze się na coś z proponowanych 🙂

  3. Bardzo lubię True Match i zużyłam kilka opakowań. Estee Lauder Double Wear to takze jeden z moich ulubieńców, z tym że ja używałam tego klasycznego, w słoiczku. Powiedz mi, proszę, jakie jest wykończenie Double Wear Light Estee Lauder – czy on jest matowy bardzo, taki pudrowy czy bardziej "śliski" jak np. True Match? Pozdrawiam!
    Śliczne zdjęcia 🙂

  4. Akutrat tak się składa, że po wielu próbach z różnymi podkładami, właśnie to True Match i Double Wear zostali moimi ulubieńcami i nie zamieniam ich na nic innego. Ten pierwszy sprawdza się u mnie na codzień, kiedy chcę tylko delikatnie wyrównać kolor na twarzy (mam tendencję to rumieńców). DW jest genialny na "większe" wyjścia, kiedy muszę mieć pewność, że makijaż pozostanie tam gdzie powinien na kilka godzin 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *